Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Hadley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Hadley. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 czerwca 2013

„Życie jest tak dob­re, jak dob­rym poz­wa­lasz mu być."

Magdalene Hadley
dwadzieścia trzy lata
studentka architektury krajobrazu
pracuje dorywczo w sklepie zoologicznym
mieszka w przytulnym mieszkanku na poddaszu wraz z Rosalią

„Jeżeli już o coś zabiegasz, idź na całego, w przeciwnym razie nawet nie zaczynaj.”



Magdalene od dziecka wpajano zasady dobrego wychowania, dlatego też aktualnie grzecznie zwraca się do starszych osób, czy służy pomocą innym, jeśli tylko jest w stanie wyciągnąć dłoń z dobrą radą. A to wszystko dzięki kochanym dziadkom u których dziewczyna się wychowywała. Bardzo często jednak nie potrafi się przyznać do błędu i będzie dążyć do tego, żeby jej racja okazała się słuszna. To pewnie przez ten ośli upór, którego nie potrafiła się wyzbyć. Nie zawsze radzi sobie z problemami, bo w takich wypadkach zamyka się w sobie twierdząc, że sama całkowicie da sobie radę, co oczywiście jest nieprawdą. Zapewne dlatego wyjechała z rodzinnego miasta i rozpoczęła samodzielne życie, w najmniej odpowiednim momencie. Co prawda Rzym nie jest znowu tak daleko, ale kto by się tym przejmował? Wygląda na zdecydowanie wyciszoną osobę, chociaż nie potrzeba wiele, żeby zobaczyć w niej duszę małej dziewczynki, która wskoczyłaby do fontanny w czasie wielkich upałów.
Kiedy była dzieckiem, razem z bratem i dziadkami spędzała wakacje w domku letniskowym. Którejś nocy podczas wielkiej burzy ich drewniane mieszkanko stanęło w ogniu. Nikomu na szczęście nic się nie stało, ale od tamtej pory, Magdalene panicznie boi się odgłosów burzy i bardzo często śpi z zapaloną lampką nocną w pokoju. Najlepszym przyjacielem z pewnością został jej starszy brat, z którym jednak rzadko się widuje, gdyż należy on do Marines. Łatwo się domyślić, że bardziej martwi się właśnie o Johna niż o siebie.
Co zaś tyczy się jej zainteresowań... Istnieją na pewno dość nietypowe. Fascynuje ją przecież mitologia skandynawska i wierzenia Indian, potrafi godzinami przesiedzieć nad rożnymi książkami i ciekawostkami. Pożycza od brata militarne gazety, a wszelkie nowości technologiczne są dla niej czarną magią, co wywołuje wśród znajomych rozbawienie. Nie ćpa, nie pije, nie pali i uwaga - nie potrafi pływać. Uwielbia z pewnością hiszpańskie kino, a literatura to jej drugie imię. Fotografia to dla Magdalene coś więcej niż tylko głupie pstrykanie, nie oczekuje jednak, że ludzie będą to rozumieć. I uwaga... jej babcia prowadzi bardzo przytulną restaurację, nauczyła wnuczkę kilku kulinarnych sztuczek.
Od miesiąca jej prawa dłoń ozdobiona jest maleńkimi kropeczkami, bliznami po wenflonach. Kilka długich dni spędziła w szpitalu, dowiadując się, że osłabienie, omdlenia i drżenia kończyn, wcale nie są objawami przemęczenia. Przez chwilę myślała, że to koniec świata, ale jak widać ta myśl pofrunęła dalej, a Emy cieszy się z każdego dnia. Twierdzi, że jej choroba odstrasza innych ludzi, dlatego rzadko kiedy o niej mówi. Potrzebuje tylko kogoś kto czasami ją przytuli. W zamian może przekazać innym dobrą energię, której pomimo problemów wcale jej nie brakuje. Więc jak, piszesz się na przytulaski?

POWIĄZANIA || MAGDALENE

____________________________________________
Wizerunek - Emily Rudd
Cytaty -  Charles Bukowski

Karta specjalnie nie zawiera wielkiego opisu postaci, żeby było co poznawać ;>
Witam wszystkich serdecznie i od razu zapraszam do wątków, mam nadzieję, że tych dłuższych niż sześć zdań ;) Czekam na powiązania!

Lence przyda się ktoś, kto się nią zaopiekuje ;>
Karta częściowo z innego bloga.

czwartek, 1 listopada 2012

„Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym.”

„Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.”
Tahereh Mafi

 


„Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.”
Ernest Hemingway



„Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.”
Andrzej Sapkowski